5 rzeczy, które freelancer powinien mierzyć w Google Analytics – AnyMind blog

5 rzeczy, które freelancer powinien mierzyć w Google Analytics

0 Komentarzy
24 października 2018

O Google Analytics jako freelancer na pewno słyszałeś. Ale kto miałby na to czas, gdy na głowie tyle spraw?

Sam jestem freelancerem, więc doskonale to rozumiem. Dlatego przygotowałem listę 5 kluczowych rzeczy, które freelancer powinien mierzyć w Google Analytics (GA).

Przedstawione poniżej punkty pokrywają 80% analityki webowej, która jest potrzebna freelancerowi.

 

#1: Leady

Strony internetowe freelancerów często istnieją głównie po to, aby generować zapytania ofertowe. Jeśli zachęcasz do kontaktu przez różnego rodzaju formularze, to mierz tę aktywność wysyłając zdarzenie do Google Analytics.

Dzięki Google Tag Manager (GTM) zrobisz to z pomocą gotowych reguł śledzących wysyłkę formularza.

Następnie ustaw w Google Analytics cel zliczany w momencie zarejestrowania wspomnianego zdarzenia.

Możesz też ustawić lejek konwersji, jeśli prowadzi do niej kilka kroków.

Google Analytics dla freelancerów i małych firm

Dzięki mierzeniu leadów jako konwersji w GA dowiesz się, jaki % użytkowników jest zainteresowany pracą z Tobą, z jakiego kanału trafili na stronę, które podstrony odwiedzili itd.

To kopalnia wiedzy o Twoim biznesie. Możesz ją przekuć na lepsze wyniki.

 

#2: Transakcje ecommerce

Jako freelancer sprzedajesz przez Internet np. ebooki, kursy online czy konsultacje? Koniecznie włącz moduł ecommerce w Google Analytics i mierz sprzedaż.

Jeśli korzystasz np. z platformy Woocommerce, możesz łatwo skonfigurować śledzenie ecommerce dzięki wtyczce Google Tag Manager for WordPress.

Wiele systemów ecommerce ma wbudowane integracje z Google Analytics. Wtedy uruchomienie śledzenia ecommerce to kwestia kilku kliknięć.

Konieczne jest też włączenie funkcji e-commerce w ustawieniach widoku Google Analytics.

Google Analytics dla freelancerów i małych firm

W przeciwnym wypadku potrzebna Ci będzie pomoc programisty. Natomiast nawet wtedy warto w to zainwestować.

Śledzenie ecommerce daje Ci informację o przychodach, kupionych produktach i ich ilości czy kosztach wysyłki.

Dodatkowo możesz analizować te dane przez pryzmat wielu wymiarów, takich jak:
· źródło ruchu,
· strona docelowa,
· kampania,
· miejscowość,
· godzina dokonania zakupu

i wiele innych.

Pomoże Ci to podjąć lepsze decyzje dotyczące oferty, wyglądu ścieżki zakupowej, cen czy inwestycji w poszczególne kanały pozyskiwania ruchu.

 

#3: Źródła odwiedzin

Chociaż Google Analytics samodzielnie rozpoznaje źródła ruchu, to warto mu w tym pomóc przez tagowanie linków parametrami UTM.

Przykładowo: gdy nie tagujesz linków umieszczanych na Facebooku, wszystkie trafią pod kanał facebook.com / referral. Aby optymalizować czas i pieniądze poświęcone na promocję, musisz wiedzieć, które z tych postów faktycznie działają.

Dzięki tagom UTM zobaczysz, które źródło ruchu, kampania czy nawet konkretna reklama przyniosła Ci wartościowy ruch na stronę.

Wtedy możesz robić więcej tego, co działa. Nie poruszasz się już po omacku w kwestii promocji swojej firmy.

W poprawnym tagowaniu linków pomoże Ci poradnik o UTM.

 

#4: Wyszukiwanie w witrynie

Gratka przede wszystkim dla freelancerów aktywnie prowadzących bloga. Jeśli masz na stronie wyszukiwarkę wewnętrzną, to koniecznie monitoruj ją w Google Analytics.

Aby to zrobić, wystarczy poświęcić kilka minut na konfigurację. Szczegóły opisałem w artykule o wyszukiwaniu w witrynie.

W raporcie Zachowanie > Wyszukiwanie w witrynie zobaczysz, co użytkownicy wpisują w wyszukiwarkę. Dowiesz się, jakich informacji poszukują.

Google Analytics dla freelancerów i małych firm

To świetne źródło pomysłów na wpisy blogowe, produkty czy rozwój wachlarza oferowanych usług.

 

#5: Głębokość przewijania

Pisać krótkie, czy długie notki na bloga? Strona z ofertą ma zbyt wiele, czy zbyt mało informacji?

Na te pytania trudno odpowiedzieć, jeśli nie wiesz, jak daleko przewijają stronę Twoi użytkownicy.

Długie teksty, o ile są ciekawe, bywają czytane przez wielu do samego końca. Z drugiej strony nawet krótkie treści, ale niedopasowane do odbiorców, będą miały niski % przewijania.

Nie ma reguły, dlatego warto posiłkować się w tym względzie danymi i optymalizować długość treści. To przekłada się na bardziej zaangażowanych czytelników czy na skuteczniejsze pozyskiwanie leadów i klientów.

Skonfiguruj z pomocą Google Tag Manager zdarzenia wysyłane do Google Analytics, które monitorują postęp przewijania strony. Możesz to zrobić w oparciu o gotową regułę Głębokość przewijania.

Analiza tych danych rozjaśni Ci kwestię długości wpisów blogowych czy stron z ofertą.

 

Podsumowanie

Poświęć 2-3 godziny lub sobotnie popołudnie i skonfiguruj Google Analytics. To jednorazowy wysiłek, a z jego efektów będziesz korzystać przez kilka lat.

Wnioski płynące z danych przełożysz na skuteczniejsze działanie:
· będziesz inwestować w odpowiednie kanały promocji,
· stworzysz skuteczniejsze strony z ofertą,
· będziesz pisać na blogu na tematy interesujące czytelników.

To naprawdę nie jest trudne. Wystarczy trochę chęci i kilka godzin. Do dzieła!
 

Damian Rams

Damian Rams

Analityk internetowy/freelancer

Pomaga firmom wdrażać Google Analytics i Google Tag Manager oraz optymalizować konwersję. Dodatkowo bloguje o analityce i prowadzi szkolenia.